Zeszły weekend był cudowny. Porzuciłam wszystko, co miałam robić i poświęciłam się tylko kolczykom decoupage. Wynik dwóch dni siedzenia przy biurku i psucia wzroku? 32 nowe pary :D
Jestem z siebie dumna :D
Oczywiście nie udało mi się jeszcze zrobić zdjęć wszystkich, ale przynajmniej pamiętałam, żeby w trakcie pracy cyknąć kilka fotek :D
Głównie udało mi się sfotografować wkrętki, wg mnie przeurocze, śliczne. Takie niewinne i dziewczęce ;D
Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i jedna para stałą się moją własnością ;P
Zamówienie :D Specjalnie dla fanki astronomii.
Chyba się spodobały, sądząc po pisku, jaki mnie ogłuszył podczas przekazywania zamówienia ;)
Ta para również znalazła już nową właścicielkę. Nie dziwię się, że znikła tak szybko.
Wczoraj spędziłam cudowny wieczór i noc, będąc na maratonie Igrzysk Śmierci.
Może mały spoiler?
Tik tak, tik tak.
Owocnego weekendu ;)





















