piątek, 20 czerwca 2014

Torby torby i jeszcze więcej toreb

Eh. Jak widać nie jestem osobą skłonną do systematyczności. Znów nie było mnie przez dłuższy czas na blogu, a w Biżonie się działo!


Głównym hitem ostatnich miesięcy (poza recykletkami - o tym, mam nadzieję, już niebawem) były ręcznie malowane torby.


najsławniejszy cytat z serialu zachowaną oryginalną czcionką.
 American Horror Story, kto jeszcze nie oglądał niech żałuje! ;)


sporo cytatów mi się zebrało. tutaj wypowiedź jednego z bohaterów serii 
Cassandry Clare "Dary Anioła".

 

a to zamówienie na Dzień Matki. 
bo w jakim języku mówić o miłości, jeśli nie po francusku?



a propos miłości. moja do muzyki objawiała się w postaci toreb...

 



a że z pędzlem w dłoni czułam się jak czarodziej z różdżką, nie mogło zabraknąć i takich toreb ;)






7. 06. w Lublinie udało mi się poprowadzić warsztaty właśnie z malowania toreb.
Pracowałyśmy w uroczej kawiarni Kawka, całe spotkanie minęło w przyjemnej, twórczej atmosferze.

 




 Tam właśnie powstała torba, którą pokochałam od pierwszego muśnięcia pędzlem.
Nikt chyba nie ośmieli się powiedzieć, że nie jest słodka ;D





A tu kolejne, najnowsze zamówienie, z którego jestem dumna.
Nie spodziewałam się, że w teorii proste logo NASA przyniesie mi tyle trudności.
Mam jakieś szczęście do fanów kosmosu i astronomii, bo to już nie pierwszy projekt związany z NASA, który realizuję.

Ale to dobrze, bo oznacza to, że powoli Biżon staje się gwiazdą, prawda? ;)