Głównym hitem ostatnich miesięcy (poza recykletkami - o tym, mam nadzieję, już niebawem) były ręcznie malowane torby.
najsławniejszy cytat z serialu zachowaną oryginalną czcionką.
American Horror Story, kto jeszcze nie oglądał niech żałuje! ;)
sporo cytatów mi się zebrało. tutaj wypowiedź jednego z bohaterów serii
Cassandry Clare "Dary Anioła".
a to zamówienie na Dzień Matki.
bo w jakim języku mówić o miłości, jeśli nie po francusku?
a propos miłości. moja do muzyki objawiała się w postaci toreb...
a że z pędzlem w dłoni czułam się jak czarodziej z różdżką, nie mogło zabraknąć i takich toreb ;)
7. 06. w Lublinie udało mi się poprowadzić warsztaty właśnie z malowania toreb.
Pracowałyśmy w uroczej kawiarni Kawka, całe spotkanie minęło w przyjemnej, twórczej atmosferze.
Tam właśnie powstała torba, którą pokochałam od pierwszego muśnięcia pędzlem.
Nikt chyba nie ośmieli się powiedzieć, że nie jest słodka ;D
A tu kolejne, najnowsze zamówienie, z którego jestem dumna.
Nie spodziewałam się, że w teorii proste logo NASA przyniesie mi tyle trudności.
Mam jakieś szczęście do fanów kosmosu i astronomii, bo to już nie pierwszy projekt związany z NASA, który realizuję.
Ale to dobrze, bo oznacza to, że powoli Biżon staje się gwiazdą, prawda? ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz