środa, 3 września 2014

kilka zaproszeń

Niestety, mało czasu na porządne notki blogowe.
Żeby Wam to wynagrodzić, mam 3 dobre wiadomości! :
1. http://pl.dawanda.com/shop/bizonhandmade/seller_coupons/IWZPNH8L - specjalnie dla Was rabat 50% na moje produkty w serwisie DaWanda.
2. http://moje.radio.lublin.pl/player-online.html - zapraszam bardzo serdecznie, zwłaszcza w najbliższą sobotę, tj. 6.09.2014 o godzinie 14:38 - będę opowiadała o Biżonie i nie tylko ;)
3. na funpage'u Biżona pojawiła się nowa wyprzedaż - tym razem kolczyki decoupage i wszystkie bransoletki, jaki zrobiłam. Na prawdę polecam, bardzo, bardzo serdecznie! :D

No i parę zdjęć, żeby nie było :P



bransoletki z recyklingu.
właściwie to już upcykling :D

piątek, 20 czerwca 2014

Torby torby i jeszcze więcej toreb

Eh. Jak widać nie jestem osobą skłonną do systematyczności. Znów nie było mnie przez dłuższy czas na blogu, a w Biżonie się działo!


Głównym hitem ostatnich miesięcy (poza recykletkami - o tym, mam nadzieję, już niebawem) były ręcznie malowane torby.


najsławniejszy cytat z serialu zachowaną oryginalną czcionką.
 American Horror Story, kto jeszcze nie oglądał niech żałuje! ;)


sporo cytatów mi się zebrało. tutaj wypowiedź jednego z bohaterów serii 
Cassandry Clare "Dary Anioła".

 

a to zamówienie na Dzień Matki. 
bo w jakim języku mówić o miłości, jeśli nie po francusku?



a propos miłości. moja do muzyki objawiała się w postaci toreb...

 



a że z pędzlem w dłoni czułam się jak czarodziej z różdżką, nie mogło zabraknąć i takich toreb ;)






7. 06. w Lublinie udało mi się poprowadzić warsztaty właśnie z malowania toreb.
Pracowałyśmy w uroczej kawiarni Kawka, całe spotkanie minęło w przyjemnej, twórczej atmosferze.

 




 Tam właśnie powstała torba, którą pokochałam od pierwszego muśnięcia pędzlem.
Nikt chyba nie ośmieli się powiedzieć, że nie jest słodka ;D





A tu kolejne, najnowsze zamówienie, z którego jestem dumna.
Nie spodziewałam się, że w teorii proste logo NASA przyniesie mi tyle trudności.
Mam jakieś szczęście do fanów kosmosu i astronomii, bo to już nie pierwszy projekt związany z NASA, który realizuję.

Ale to dobrze, bo oznacza to, że powoli Biżon staje się gwiazdą, prawda? ;)

niedziela, 2 marca 2014

Po dłuższej przerwie

Jeeejku, ależ czas leci!
Człowiek nie zdąży się obejrzeć, a już jest parę miesięcy w plecy z dodawaniem notek.

Zapraszam do obejrzenia prac z tego weekendu :D



 Wszystkie bransoletki powstały oczywiście głównie dlatego, że na ten weekend miałam zaplanowane na prawdę dużo innych spraw do zrobienia. No cóż... Przynajmniej nie zmarnowałam czasu... zupełnie :P


Czerwwwone korale... z różą, oczywiście, bo taka czerwień zasługuje tylko na nią ;)



moja ulubiona żabcia. piękna, prawda?


klucz do... sukcesu, mam nadzieję. muszę być troszkę bardziej systematyczna, a Biżon wkrótce się rozkręci :D


i znów ta piękna zawieszka... ma coś w sobie.




przykładowe zestawienie bransoletek. nie za bardzo różowe?



no, już trochę lepiej :D


A jakbyście nie mieli czego słuchać, to polecam :D https://www.youtube.com/watch?v=hT_nvWreIhg&list=RDqKCGBgOgp08

sobota, 7 grudnia 2013

zaległości

Ostatnio zauważyłam, że parę razy obiecywałam wstawienie czegoś, a później jakoś mi się zapominało. Przepraszam i już się poprawiam :D


Pierwsza makramowa bransoletka. bez zbędnych koralików, zapinana na guzik. podoba mi się ta technika! :D

A to już wspomnienie z pierwszych kroków w technice wire wrapping. kurcze, ładne.




Jeszcze kilka dokładniejszych zdjęć z ostatniego rekordowego weekendu. Część kolczyków już się rozeszła, ale nadal jest możliwość zamawiania :)



 A oto dwa zamówienia specjalne. Pierwsze to breloki dla braci, fanów serii Pieśń Lodu i Ognia. Dwa wspaniałe rody, Starkowie i Lannisterowie, będą od dziś strzec ich kluczy :D
Drugie to oczywiście kolejne zamówienie największej fanki kosmosu i Biżona. Tym razem - mgławica Koński Łeb. Dzięki niej, ja też uczę się czegoś nowego ;)



Moja nowość. nausznice. bardzo cieszę się, że wreszcie udało mi się dorwać półfabrykaty, dzięki którym mogę je robić :D


A co dzisiaj? przedpołudnie miałam bardzo zapracowane. Decoupage (wstawię troszkę później) i robienie bransoletek. dzisiaj udało się zrobić 9. Chciałam wszystkie je pomieścić w jednym miejscu i zrobiłam prowizoryczny ekspozytor, żeby ładnie i elegancko się prezentowały. I oczywiście ledwo zmieściła mi się połowa mojej kolekcji :)








sobota, 23 listopada 2013

rekordy :D




 Zeszły weekend był cudowny. Porzuciłam wszystko, co miałam robić i poświęciłam się tylko kolczykom decoupage. Wynik dwóch dni siedzenia przy biurku i psucia wzroku? 32 nowe pary :D
Jestem z siebie dumna :D 


Oczywiście nie udało mi się jeszcze zrobić zdjęć wszystkich, ale przynajmniej pamiętałam, żeby w trakcie pracy cyknąć kilka fotek :D



Głównie udało mi się sfotografować wkrętki, wg mnie przeurocze, śliczne. Takie niewinne i dziewczęce ;D
Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i jedna para stałą się moją własnością ;P












Zamówienie :D Specjalnie dla fanki astronomii.
Chyba się spodobały, sądząc po pisku, jaki mnie ogłuszył podczas przekazywania zamówienia ;)


Ta para również znalazła już nową właścicielkę. Nie dziwię się, że znikła tak szybko.


Wczoraj spędziłam cudowny wieczór i noc, będąc na maratonie Igrzysk Śmierci.
Może mały spoiler?
Tik tak, tik tak.

Owocnego weekendu ;)