Pierwsza makramowa bransoletka. bez zbędnych koralików, zapinana na guzik. podoba mi się ta technika! :D
A to już wspomnienie z pierwszych kroków w technice wire wrapping. kurcze, ładne.
Jeszcze kilka dokładniejszych zdjęć z ostatniego rekordowego weekendu. Część kolczyków już się rozeszła, ale nadal jest możliwość zamawiania :)
A oto dwa zamówienia specjalne. Pierwsze to breloki dla braci, fanów serii Pieśń Lodu i Ognia. Dwa wspaniałe rody, Starkowie i Lannisterowie, będą od dziś strzec ich kluczy :D
Drugie to oczywiście kolejne zamówienie największej fanki kosmosu i Biżona. Tym razem - mgławica Koński Łeb. Dzięki niej, ja też uczę się czegoś nowego ;)
Moja nowość. nausznice. bardzo cieszę się, że wreszcie udało mi się dorwać półfabrykaty, dzięki którym mogę je robić :D
A co dzisiaj? przedpołudnie miałam bardzo zapracowane. Decoupage (wstawię troszkę później) i robienie bransoletek. dzisiaj udało się zrobić 9. Chciałam wszystkie je pomieścić w jednym miejscu i zrobiłam prowizoryczny ekspozytor, żeby ładnie i elegancko się prezentowały. I oczywiście ledwo zmieściła mi się połowa mojej kolekcji :)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz